[Inne] Moja mała lista filmów o fotografii

Muszę Ci się do czegoś przyznać. Jestem kinoholikiem. Choć zajmuję się utrwalaniem nieruszających się obrazków, to absolutnie uwielbiam dobre kino i często oddaje się mu czy to na wielkim ekranie kina, czy ekranie monitora. Bo co może być lepsze od dobrego filmu? No tak – dobry film o fotografii! Dlatego też dziś chcę Ci pokazać kilka filmów, które umilą Ci wieczór lub leniwy weekend. Jest to również dobra okazja do „złapania” inspiracji oraz zaznajomienia się z konkretnym fotografem czy gatunkiem fotograficznym.

Ostatnio było sporo postów technicznych i myślę, że ten będzie miłą odmianą. Jest to też dobra okazja do nauki, czy też zaobserwowania jak pracują inni. Mi te filmy pozwoliły zrozumieć coś więcej – dzięki nim pojąłem jak ważna jest fotografia i jaki wpływ ma na wszystko, co nas otacza. Dziś przedstawię Ci Tylko kilka pozycji, ale jeśli podoba Ci się ten pomysł to koniecznie daj znać – wtedy rozbuduję tę listę! Oczywiście to mój wybór, więc jest subiektywny, ale naprawdę lubię te pozycje i mogę je polecić z czystym sumieniem! Nie przedłużając:

1. Szukając Vivian Maier / Finding Vivian Maier (2013)

Wyobrażacie sobie, że kupujecie tajemnicze pudło i znajdujecie w nim prawdziwy skarb? To właśnie przytrafiło się Johnowi Maloofowi, który dość przypadkiem trafił na fantastyczne zdjęcia kompletnie nieznanej artystki. Maloof postanowił dowiedzieć się kim jest autorka i rusza na poszukiwania. Z czasem historia ta zaczyna być coraz dziwniejsza. Okazuje się, że przez lata Vivian pracowała jako opiekunka i nikt z jej otoczenia nie wiedział jak świetne zdjęcia robi. Niesamowicie złożona, pełna paradoksów, ale i wrażliwa postać. Uznana za jedną z najważniejszych artystek XX wieku, którą absolutnie każdy fotograf powinien znać. Sam film po prostu wciąga i może stanowić fotograficzną inspirację.

2. Sekretne życie Waltera Mitty / The Secret Life of Walter Mitty (2013)

To absolutnie, jeden z moich prywatnych hitów. Nawet nie wiem, ile razy go widziałem, ale wiem, że na pewno zobaczę go jeszcze kila razy. Choć może nie jest to film stricte o fotografii to wątek ten jest jednak mocno widoczny w tym komediodramacie (chociaż nie do końca jestem przekonany co do takiego szufladkowania). Walter pracuje w słynnym magazynie „Life”, gdzie jest odpowiedzialny za wywołanie oraz edycję zdjęć. Wiedzie dość nudne życie, które ubogaca sobie „odlotami” w świat fantazji. Wszystko się jednak zmienia, a główny bohater staje w obliczu misji niemal niemożliwej – znalezienia zaginionego zdjęcia. Musi opuścić swoją bezpieczna strefę i ruszyć w nieznane. W trakcie tej podróży musi także odnaleźć siebie. Czy fotografowie znajdą tu coś dla siebie? Zdecydowanie! Film ten w piękny sposób pokazuje istotę i sens fotografii. Daje ogromnego motywacyjnego kopniaka, a to wszystko okraszone jest fantastycznymi zdjęciami, muzyką i humorem. Zdecydowanie powinieneś go obejrzeć!

3. Powiększenie / Blownup (1966)

Kiedy pierwszy raz oglądałem ten film – nie byłem zachwycony. Ale byłem bardzo młody i wtedy jeszcze nie interesowałem się fotografią. Thomas (bo tak nazywa się główny bohater) jest bogaty, egoistyczny, znudzony życiem i pełen rozgoryczenia. Szukając oddechu spaceruje po parku, w którym przypadkowo i kompletnie nieświadomie uwiecznia na kliszy zabójstwo. Niedługo po tym jego pracowni giną zdjęcia pary spacerującej w parku. Choć brzmi to jak zapowiedź filmu akcji, to akcja, skupiona wokół fotografa mody, toczy się bardzo powoli i momentami widz może czuć znudzenie… Warto jednak dotrwać do końca, bo ostatnia scena zostaje w pamięci na bardzo długo. Przez osoby związane z kinem film Michelangelo Antonioni uznawany jest za absolutne arcydzieło – i dziś rozumiem dlaczego. Warto znać ten film, bo składnia on do rozmyślań na temat granic pomiędzy sztuką, a życiem. Choćby z tego powodu warto obejrzeć to dzieło.

4. Bractwo Bang Bang / The Bang Bang Club (2010)

Film oparty na prawdziwych wydarzeniach opowiadający historię legendarnej grupy fotografów – bractwa Bang Bang (Bang Bang Club, nazywanego też bractwem Pif-Paf). Historia tego nieformalnego klubu jest absolutnie niesamowita. Tytułowe bractwo składało się z czterech młodych fotografów, którzy uwieczniali upadek apartheidu w RPA. Zawsze byli w samym środku akcji. Dwóch z nich otrzymało Pulitzera, najważniejszą nagrodę przyznawaną w świecie fotografii. Jednak ich historia to temat na osobny wpis, choć tak naprawdę to można by o nich pisać niejedną książkę. Film jest zrealizowany ze sporym rozmachem i do samego końca trzyma w napięciu. Opowiada nie tylko o fotografach na linii frontu, ale także o ich emocjach i uczuciach z dala od linii ognia. Momentami film ten naprawdę wzrusza i myślę, że warto go obejrzeć – bez względu na to czy fotografia wojenna jest Ci bliska, czy kompletnie obca. Ten film spodoba się nawet osobom, które z fotografią nie mają nic wspólnego.

5. Tales by Light (2015 – 2017)

Serial zrealizowany przez Netflixa, który w całości poświęcony jest fotografii. W tej serii możesz niemal dosłownie być obok fotografa realizującego temat i patrzeć na to jak pracuje. A nie są to mało znaczące nazwiska. Poznasz między innymi Darrena Jewa, Krystle Wright, Richarda I’Ansona czy Petera Eastway’a (to chyba był mój ulubiony odcinek). Tales by Light to ogromna dawka wiedzy podana w bardzo przyjemny i piękny wizualne sposób (serio – operatorzy powinni dostać po Oskarze za fantastyczne ujęcia). Odcinki trwają około 20 minut, więc nie trzeba się do nich specjalnie przygotowywać czy robić popcornu. Każdy znajdzie tu coś dla siebie i będzie mógł wyciągnąć interesujące informacje np. na temat fotografii krajobrazu, dzikiej natury, sportu czy też reportażu.

Miłego seansu!

Jeśli obejrzysz któryś z tych filmów, lub już go znasz, koniecznie daj znać w komentarzu! Nie zapomnij polubić mojego profilu na Facebooku (link), zostaw też followa na Instagramie! (link) i zapisz się do facebookowej grupy [Szkoła Fotografii] (link). Miło mi będzie jeśli zerkniesz też na inne wpisy (link).